Astral Voyager
magazyn muzyki elektronicznej
wtorek, 24 sierpnia 2021
Trzej starsi panowie? Kilka zdań o Analog Overdose 6
czwartek, 8 lipca 2021
Zapiski leniwego recenzenta #1
czwartek, 20 maja 2021
Senne koszmary Andrusa
P.S. Zainteresowani odnajdą materiał na Soundcloud
niedziela, 16 maja 2021
Wyprawa do innego świata
niedziela, 3 stycznia 2021
ROD, czyli poczuj kaszubskiego ducha. O muzyce inspirowanej słowiańskimi tradycjami
Podejrzewam, że koncerty ROD niosą ze sobą jeszcze więcej energii. W obecnej pandemicznej dobie szanse na takie spotkania są niestety znikome. Pozostaje więc sięgnąć po Pòczuj kaszëbsczégò dëcha, a jeden z zamieszczonych utworów - Chceme le so zazec niech będzie swoistym zaproszeniem do zapoznania się z twórczością zespołu.
Grzegorz Cezary Skwarliński
P.S. Tekst pierwotnie ukazał się na portalu Wywrota.pl
sobota, 2 stycznia 2021
Suzanne Ciani i jej syntezator
Suzanne Ciani jest kompozytorką, pionierką w dziedzinie muzyki elektronicznej. Od ponad czterdziestu lat jest aktywną artystką. Porusza się w wielu obszarach muzycznych: czysto elektronicznych, fortepianowych (solo, z orkiestrą, z zespołem jazzowym), a także okołomuzycznych (ścieżki dźwiękowe do filmów, gier wideo i… reklam).
Życie zaskakuje na różne sposoby. Głównie są to sprawy przyziemne (mniej lub bardziej miłe), ale zdarzają się też zaskoczenia innego rodzaju. O Suzanne Ciani słyszałem niejednokrotnie, ale jakoś nie miałem okazji zapoznać się bliżej z jej bogatą twórczością. Dopiero zapis z koncertu Live Buchla Performance at Lapsus 2019 jaki odbył się w Barcelonie, gdzie główną rolę odgrywały charakterystyczne syntezatory modularne Buchli, przyciągnął mnie… i niezwykle pozytywnie zaskoczył. Gwiazdą wymienionego wyżej wydarzenia była właśnie Suzanne Ciani i jej syntezator Buchla 200e. Kompozytorka, aktualnie starsza pani, dała niezwykły popis muzyczny.
Tej muzyki nie da się z niczym porównać. Lata temu określano taką twórczość awangardą (i moim zdaniem awangardą pozostała). Z pozoru niepowiązane dźwięki generowane przez syntezator układają się w przedziwną melodię, która przy każdym odsłuchu odsłania swoje kolejne niuanse (duży wpływ na odbiór ma aktualne samopoczucie słuchacza). Czego tu nie ma… Trochę nieperkusyjnej dynamiki, mnóstwo „zgrzytów”, „pisków”, „chrzęstów”, subtelnych przesterów i nieoczekiwanych zmian barw (które niczego nie imitują tak jak w przypadku techniki samplingu). Dźwięki te tworzą niepowtarzalną atmosferę, którą śmiało można porównać do tej, jaką jest w stanie stworzyć jazz. Swobodna, radosna i nieograniczona improwizacja.
Buchla ma opinię syntezatora z duszą. Nie jestem w stanie stwierdzić czy słusznie. Ma to jednak niewielkie znaczenie. To co Suzanne Ciani potrafi wyczarować za pomocą tego elektronicznego narzędzia (Buchla 200e nie ma fortepianopodobnych klawiszy), zasługuje na owację na stojąco (entuzjastyczne głosy zgromadzonej publiczności dobitnie świadczą o niezwykle wysokim poziomie występu). O czym tu więcej pisać? Nic tylko słuchać.
Tekst pierwotnie ukazał się na portalu Wywrota.pl


